|
PODWÓJNY SEKRET MAŁEGO OBRAZU
Z BAZYLIKI MNIEJSZEJ W OLEŚNICY
Wiele zabytkowych i artystycznych obiektów oleśnickiej
bazyliki było przechowywanych, ze względu na duży stopień
zniszczenia, w pomieszczeniach gospodarczych kościoła. Jednym z
nich był obraz pt. "Ukrzyżowanie" namalowany na desce
lipowej , o wymiarach 52 cm na 37 cm, usztywnionej od tyłu dwoma
tzw. zastrzałami, powstały ok. roku 1648 (fot. nr 1.)
Bazylika Mniejsza pod wezwaniem św. Jana Apostoła , wcześniej
do 1998 r. kościół zamkowy to niezwykłe miejsce, które skupia
w sobie odbicie losów dolnośląskiej ziemi i jej mieszkańców.
Wyposażenie wnętrza świątyni to ocalałe po dziejowych burzach
i kataklizmach obrazy, rzeźby, epitafia kamienne i malowane. Są
to fundacje okolicznej szlachty, mieszczan, członków dworu książęcego
i książąt rządzących oleśnickim księstwem. Od pierwszej połowy
XIV - go wieku aż po wiek XIX panowały w oleśnickim księstwie
rody: Piastów, Podiebradów i Wirttembergów. Trzy rody trzech sąsiadujących
ze sobą narodów: czeskiego; niemieckiego i polskiego . Na
zlecenie kustosza oleśnickiej bazyliki ks. infułata Wł. Ozimka
obraz
" Ukrzyżowanie " trafił do pracowni konserwatorskiej w
czerwcu 2000 r. ,czyli blisko 350 lat po namalowaniu. Przedstawia
Chrystusa ukrzyżowanego na tle ciemnych, skłębionych chmur z
perizonium zwisającym przy prawym boku i czaszką pod krzyżem.
Na drugim planie pnące się ku prawej stronie góry, na tle których
namalowano bramę i domy Jerozolimy. Cały drugi plan oświetlony
jest przebijającym się przez chmury ostrym światłem . Po
przeprowadzeniu badań malowidła w świetle promieni
ultrafioletowych stwierdzono przemalowania w dolnej partii chmur,
przetarcia werniksu, miejscowe podpęcheżenia i spękania farby
na całej powierzchni lica. Odprysk w dolnej partii chmur, spod którego
wyłonił się ciepły róż, wskazywał na zamalowany pod spodem
księżyc i słońce. Był to często wykorzystywany symbol nagłej
przemiany dnia w noc w scenie ukrzyżowania. Po wykonaniu
wszystkich niezbędnych zabiegów konserwatorskich i określeniu
budowy technologicznej malowidła wykonano pierwsze próby
chemiczne na określenie spoiwa farby przemalowania .Analiza w świetle
promieni UV i analiza chemiczna wykazały dwa typy przemalowań.
Wcześniejsze prawdopodobnie wykonane w pierwszej połowie XX w. o
spoiwie olejnym, drugie przemalowanie dużo wcześniejsze o
spoiwie emulsyjnym . Przemalowanie olejne usunięto metodą
chemiczną. Po wykonaniu kilku prób usuwania temperowego
przemalowania zdecydowano o metodzie mechniczno - chemicznej .
Sporządzono pastę woskową na bazie 25% amoniaku firmy Chempur.
Pastę nakładano pędzlem na niewielką powierzchnię
przemalowania. Po trzech , czterech minutach rozmiękczoną warstwę
przemalowania usuwano skalpelem i doczyszczano terpentyną. Po
pewnym czasie odsłonięto ciemny pasek w formie łuku , później
zaś całe oko ( fot. nr 2).
Stało się oczywistym, że nie mamy
do czynienia ze zwykłym przemalowaniem, ale z zamalowaniem
najprawdopodobniej ważnej postaci, której obecność na obrazie
zmienia jego znaczenie. Zasada kompozycji podpowiadała, że po
drugiej stronie krzyża mogłaby, jako jej dopełnienie znajdować
się druga postać. Dokładnie przeanalizowałem formy
architektoniczne sugerujące jerozolimskie zabudowania. Kolejną
porcję emocji wywołało spotkanie ciepłego spojrzenia niewieścich
oczu ukrytych w architektonicznych detalach (fot. nr 3).

Okazało się też, że malarz nanoszący nową warstwę
farby
pozostawił oczy Marty Kolberger herbu Łabędź.
Aby poznać,
co kryje pod sobą farba przemalowania, należało wykonać prześwietlenie
obrazu w promieniach X. To, co można było odczytać w
delikatnych kontrastach czarno-białych, jakie na błonie
fotograficznej dają promienie X, wywołało równie wielkie
zaskoczenie, co odsłonięte wcześniej niebieskie oko(fot nr4).
Zdjęcie rentgenowskie obrazu "Ukrzyżowanie" ujawniło
istnienie pod przemalowaniem, na tle jerozolimskiego pejzażu dwóch
klęczących pod krzyżem postaci oraz ich herby. Ujawniony zakres
przemalowania dzięki prześwietleniu obrazu zdecydował o wyborze
innej metody odsłaniania kompozycji. Po wykonaniu badań
ujawniono, że spoiwo farby oryginału i przemalowania reagują na
te same odczynniki. Przy pomocy pasty zmiękczającej wierzchnią
warstwę malowidła, usunięto skalpelem przemalowanie i tym
sposobem przywrócono pierwotną kompozycję dzieła(fot nr5).
Kim
jest mężczyzna i kobieta klęczący pod krzyżem? Po
przeanalizowaniu archiwalnych zdjęć wnętrza kościoła sprzed
blisko stu laty, odnaleziono ten obraz wiszący między
baldachimem a konsolą ambony w nietypowej manierystycznej ramie.
W pomieszczeniach gospodarczych odnaleziono cztery z pięciu
elementów ramy. Na jednym z nich złotem wypisano informację ,że
jest to epitafium Erazma Kolbergera i przedstawia jego samego wraz
z ukochaną żoną Martą. Herb Marty wygląda znajomo: srebrny łabędź
na czerwonej tarczy. Znajdziemy go w herbarzu szlachty polskiej.
Znany jest już od XIII w. Pieczętował się nim kasztelan
krakowski Adam Leniartowicz. Ramę zrekonstruowano i połączono w
jedną całość. Stała się ponownie godną oprawą dla
odnowionego obrazu, który powrócił na swoje miejsce (fot nr 6).
A tak
wygląda obraz po konserwacji i umieszczeniu w ramach.
Pozostaje pytanie: kim byli Marta i Erazm Kolbergerowie? Epitafium
powstało w 1648 r., prawdopodobnie na zlecenie żony Marty, która
kazała się sportretować obok męża po jego śmierci. Był to
rok zakończenia strasznej trzydziestoletniej wojny. Księstwo oleśnickie
przeżywało trudny czas po tym jak w 1634 r. szalejąca w całej
Europie epidemia zabiła dwa tysiące oleśnickich mieszczan, a 15
marca 1644r. żołnierze szwedzcy generała Mac Duvala ograbili i
spalili miasto. Oleśnicki książe Karol Fryderyk I z rodu
Podiebradów, podupadł na zdrowiu. Poszukiwał dla księstwa i
jedynej córki Elżbiety Marii kogoś, kto mógłby stać się dla
niej oparciem, a księstwo podźwignąć z upadku. W tym czasie w
imieniu chorego księcia zarządza księstwem jego krewniak Erazm
Kolberger, jak głosi inskrypcja z ramy obrazu. W 1647 r. dochodzi
do porozumienia z młodym księciem Sylwiuszem Nemrodem
Wirttembergiem, który pragnie pojąć młodą księżniczkę za
żonę i przejąć władzę nad księstwem. Przeszkodą jest żałoba
po zmarłym właśnie księciu. Do ślubu młodej pary dochodzi
jednak jeszcze w1647 r.Kilka miesięcy później umiera E.
Kollberger, a niedługo po tym zostaje namalowane epitafium. Kto
podjął decyzję o zamalowaniu postaci? Piękna Marta, która być
może znalazła innego towarzysza życia, czy być może córka
zmarłego księcia, która źle wspominała czas spędzony z
ambitnym zarządcą . Po ślubie Elżbiety Marii z Sylwiuszem
Nemrodem Wirttembergiem zaczyna się szczęśliwy czas dla księstwa
i książęcej rodziny. Elżbieta zostaje matką rodu oleśnickich
Wirttembergów, ale to już inna historia.
Proceder polegający na wymazywaniu imion: bogów, władców, wodzów
i tych, których imię było na tyle groźne dla pełniących władzę
znany jest z historii najstarszych kultur. Wprowadzając nowy porządek
związany z nowym władcą zdarzało się iż podejmowano wysiłek
wymazania z pamięci społeczeństwa nieodległą przeszłość.
Nie wahano się niszczyć pomników niewygodnych bohaterów
poprzedniego systemu.7
Na tym tle wykonany zabieg zamalowania na obrazie epitafijnym
postaci małżonków Erazma i Marty traci wymiar szekspirowskiej
tragedii, ale wciąż pozostaje niezrozumiałym zamachem na prawo
do obecności w formie, jaką sami sobie wybrali. Ten niewielki
obraz z oleśnickiej bazyliki był dowodem małżeńskiej miłości
, dowodem ich pochodzenia i zamożności. Na tym obrazie zostały
przedstawione wartości w które wierzyli i według których żyli.
Zamalowanie pary adorującej krzyż na obrazie to próba usunięcia
czegoś, co było świadectwem niewygodnej prawdy. Zastanawia
fakt, iż nie usunięto inskrypcji wypisanej na ramie. Fakt ten
sugeruje, że tajemnica niewygodnej prawdy tkwi być może w
zamalowanych postaciach i ich tarczach herbowych. Ten typ
przedstawienia adoracji krzyża nie jest niczym niezwykłym w
wiekach XVI i XVII . Zlecającym wykonanie takiego przedstawienia,
czyli własnego portretu pod krzyżem Zbawiciela zależy nie na
identyfikowaniu się z męczeńską śmiercią, a raczej podkreśleniu
własnej godności poprzez samą obecność w tym niezwykłym
momencie. Typowym tego przykładem jest obraz z galerii Starej
Pinakoteki w Monachium przedstawiający Albrechta von Brandenburg
pod krzyżem pędzla Lukasa Cranacha Starszego z 1525r.8 Patrząc
na ten obraz czuje się że ,postać spod krzyża inaczej pojmuje
to, co my dzisiaj rozumiemy pod słowami: skromność i pokora.
Obecnie ten typ zachowań jest dla nas po prostu nie na miejscu.
Od czasu powstania epitafium Erazma Kolbergera zaszło wiele
zmian, wydarzeń, które ukształtowały nową mentalność. Wiek
dziewiętnasty obfitował w indywidualności oferujące recepty na
lepszy świat, w którym wolno i szczęśliwie żył będzie człowiek
moralny. Być może wtedy pojawił się ktoś w oleśnickiej społeczności,
kto kreował się na jej lidera z prawem do potępiania i osądzania
innych. Aby zdobyć uznanie swojego środowiska być może
publicznie napiętnował pychę postaci z obrazu Ukrzyżowanie? Po
zamalowaniu postaci spod krzyża nastąpiło przewartościowanie
dzieła sztuki. Obraz pozbawiony tych treści przenosi punkt
ekspresji na postać centralną zmarłego na krzyżu Zbawiciela i
w mniejszym lub większym stopniu
staje się podobny do wielu innych powstałych w tym czasie tego
typu przedstawień. Ten zabieg konserwatorski dokonany na obrazie
odsłaniający spod przemalowania ukryte pod nim postacie,
przywraca jego wartości estetyczno- plastyczne. Jest to również
rozwiązanie problemu natury etycznej.
Po blisko trzystu latach został zwrócony małżonkom Kolbergerów
ich obraz.
Tekst
i zdjęcia
Konserwator dzieł sztuki
Wiesław Piechówka
Copyright
by W.Piechówka
_______________________________________________________________
1 Sinapius " Olsnografia " s. 40
2 Józef Pilch "Zabytki architektury Dolnego Śląska
" Zakład narodowy im. Ossolińskich 1978 r. s.183
3 Jakub Pokorny i Mieczysław Zlat " Katalog
Zabytków sztuki "woj. wrocławskie - s.57
4 E. Fuhrer " Renesse durch die Stadt Oels und
ihre Geschichte " Oels 1927 s. 6 i 17-195 Sławomir
Górzyński , Jerzy Kochanowski " Herby szlachty polskiej
"Uniwersytet warszawski I wyd. Alfa 1992 s.98
6 Harald Schukraft "Die Grablegen des Hauses
Wurttemberg " Theiss Verlag GmbH Stuttgart 1989 s. 114-119
7 Jose Pijoan..." Sztuka świata "
Wydawnictwo arkady W-wa 1989 t. I - s.113
8 Hans Feldbrusz I Werner Juttner " Cranach "
Galerie der grossen Maler , wydaw. Bastei 1964 s. 6-7
Publikacje i artykuły autorstwa W.
Piechówki
Publikacje i artykuły o W. Piechówce
i jego pracy
|